Wstajesz z pierwszym dzwonkiem budzika, czy może po odezwaniu się budzika wybierasz opcję “drzemki” i przedłużasz ją w nieskończoność? Z najnowszych badań wynika, że ​​osoby, które wciskają “drzemkę” są więcej – nawet 30 proc . dorośli pozostają w łóżku do kolejnego, a nawet dodatkowego czy czwartego alarmu. Jaki wpływ ma na nas te “jeszcze pięć minut”? Czy mogę o twoich korzyściach?

Budziki – oceniając nas od tego, ile spaliśmy, czy jesteśmy w pełni wypoczęci. Opcja “drzemki” ma dać nam kilka minut dodatkowego odpoczynku. na pewno na to liczymy. Niegdyś świetnie sobie radzono bez tej funkcji, dziś trudno znaleźć budzik lub pomoc na telefon, które byłyby jej częścią.

Wyniki z badań, badań z nas tego pokusie. W rozwiązaniu przeprowadzonym przez University of Notre Dame w stanie Indiana (USA), o którego wynikach poinformowano właśnie na łamach pism “Sleep”, później udział dorosłych. Dane na temat wzorców snu pochodziły z ankiet, jak i noszonych przez urządzenia rejestrujące. Ponad uczestnik – 30 proc. – regularnie korzystała z tych “drzemek”. Niektóre osoby wstawały trzeci po trzecim czy nawet czwartym dzwonku budzika.

Kobiety były o proc. bardziej skłonne do drzemek niż mężczyźni. Zaobserwowano również, że wciskanie “drzemki” dotyczyło “nocnych marków” i osób młodych. Wśród głównych powodów, dla których korzystano z tej sieci budzika, wskazywano m.in. „Nie mogę wstać z łóżka przy pierwszym alarmie”. zwracają uwagę na fakt, że jedna na trzy osoby w USA nie widzi wystarczająco długo i chroniczny efekt snu może być faktyczną dokładnie takiego działania

.

Eksperci badacy się snem od dawna zwracali uwagę na to, że wybór “drzemki” nie jest dla nas lepszy. Wskazywali, że może zaburzać nasz cykl snu, utrudniając obudzenie się i funkcjonowanie w ciągu dnia. Jak tłumaczyć, budzik przerywający aktualny cykl snu, a wyciszenie alarmu i średnie zajście na kilka minut rozpoczynających kolejny cykl snu, który przerywany jest przez kolejny sygnał budzika. I tak w kółko, więc nie zdecydujemy się na dobre budzik spadł i wstać z łóżka.

Takie działanie może mieć udział

uporczywym oszołomieniem w ciągu dnia. Bezwładność snu określana jako stan otępienia, którego się po przebudzeniu, zwykle ustępuje w ciągu 30 ) minuta. Może jednak trwać godzinami. Przedłużająca się bezwładność snu może pogarszać skuteczność, zakłócać zdolność działania (i tym samym na sposób, w jaki pracujemy, czy przyswajamy nowe informacje, np. w szkole), a także spowalniać zdolność do podejmowania decyzji . Może nawet zwiększyć ryzyko zdarzenia. Według dr. Michaela Breusa, kalifornijskiego specjalisty od snu, powszechnie znanego jako “The Sleep Doctor”, przycisk “drzemki” jest dziwnym wynalazkiem ze snem. “W tym czasie mózg nie może wrócić do jakiejkolwiek formy cennego snu” – zauważa, a jego słowa cytuje m.in. sleepopolis.com. We fali wykonywali mniej kroków w ciągu dnia, a ich wzorce snu na zaburzenia nocnego odpoczynku. Co więcej, osoby korzystające z „nocnych marek”, które często korzystały z tej opcji budzika, były właściwie wyższe zmęczone ). Osoby lubiące jeszcze sobie rano podrzemać dostrzegły jednak również korzyści odzywania się budzika co kilka minut. Wskazałybyście na lepszy nastrój. Zespół odpowiedzialny za badanie powstrzymał się od postępowania kontrolnego, czy wciskanie „drzemki” jest dla nas dobre, czy złe. Według nich może mieć ono również stronę internetową, jak stres.

Jak zwalczyć nawyk korzystania z „drzemki”? Jest na kilka sposobów.

Postaw budzik dalej od łóżka, tak, by rano nie można było iść z dowodem dosięgnąć. Eksperci są w stanie stwierdzić, że udaremni wykorzystanie narzędzia “drzemek”. Ustaw alarm na realistyczną godzinę. Nie zmieniono pokusie, aby ustawić budzik wcześniej niż to konieczne, aby uzyskać wszystkie „drzemki”. funkcja budzika na godzinę, o której faktycznie trzeba się obudzić, to pierwsza do stworzenia zdrowej, porannej rutyny.

  • Zadbaj o długość snu. Wyeliminowanie nawyku “drzemki” nie jest lekarstwem na chroniczny brak snu. Pomóc pójście spać godzinę wcześniej niż może zwykle.
  • Ograniczenia oddziaływanie światła niebieskiego. Urządzenia takie jak smartfony, tablety czy laptopy emitują niebieskie światło, które utrudnia sen. Ekspozycja na urządzenie emitujące niebieskie światło powoduje wydzielanie w produkcji melatoniny zwanej “hormonem snu”. Nie korzystaj z wymienionych sprzętów na 90 minut przed położeniem się do łóżka. Kiedy je odłożysz, działamy w czasie, rano możesz łatwiej wstać z łóżka. Włącz światło, gdy włączy się alarm. Światło sygnalizuje, że nadszedł czas, aby ciało się sprawdziło. Hamuje ono również melatoniny. Wystawienie na działanie światła, gdy tylko włączy się alarm, może pomóc wyrwać się z bezwładu snu i wprowadzić się w stan większej czujności. CZYTAJ TAKŻE:

    Metoda 4-7-8, czyli jak zasnąć w skórze. Praktykuj co noc

    Zioła, które są zdrowe sen

    6316111Najlepsze i najgorsze uwagi snu i ich wpływu na zdrowie

    Czytaj dalej… %%custom_html1%%