Razem z coraz większymi inwestycjami w technologie OZE, w tym w farmy wiatrowe, pojawiają się kontrowersje dotyczące ich oddziaływania na środowisko oraz na nasze zdrowie. Sprawdzamy, co mówią dane o ochronie osób mieszkających w pobliżu farm wiatrowych.

Analiza w pigułce

  • Przeciwnicy energii wiatrowej zarzucają, że drgania mechaniczne działają przez turbiny mogą oddziaływać na działanie i objawy chorobowe, hałas może występować w chorobie wibroakustycznej, a migotanie światła – wywoływać stany epileptyczne.
  • Wszystkie użyteczne materiały naukowe mają jednakowe zastosowanie w określonych obszarach od farm wiatrowych. Jak leczyć Polska Akademia Nauk, interakcji wiatraków na zdrowie ludzi jest bardzo wrażliwy w odległości 500 m od wiatraków. Z kolei w być Ministerstwa Zdrowia podaje, że dźwięk generowany przez turbiny nie stanowi zagrożenia.
  • Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy zalecać, aby minimalna odległość turbin wiatrowych od zabudowań wynosiła 2 km. w celu uzyskania efektu.

Zgodnie z dotychczasową ustawą farmy wiatrowe położenie być umieszczone w odległości wydacej minimalnie 10 razy wysokości elektrowni wiatrowej, mierzonej od poziomu gruntu do centralnego punktu budowli od budynków wziąć. Bylem na tzw. zasada 10H.

Jak pokazuje Polska Akademia Nauk, odległość 500 metrów jest odległością w przypadku każdego oddziału, który umożliwia usytuowanie zbyt blisko elektrowni wiatrowej.

jako wymaganą odległość dla farm wiatrowych od budynków dowiedziałem się Dystans 700m.

Tzw. syndrom turbiny wiatrowej oraz „choroba wibroakustyczna”

Przeciwko energetyce wiatrowej, która wyróżnia się przede wszystkim politycy Solidarnej Polski. W dniu publikacji publikacji Janusz Kowalski opublikował wpis na Twitterze, w którym stwierdzono, że wiatraki szkodzą zdrowiu ludzi poprzez drgania, hałas czy migotanie światła. Poseł po wymianie na Centrum Informacji o Rynku Energii (CIRE).

📍Wiatraki szkodzą zdrowiu ludzi
Powodują https://t.co/FUaxmzpcVF.:
🔵Drgania mechanicznego dostarczania kwasu i składników
🔵 Hałas prowadzący do tzw. choroby wibroakustycznej
🔵 Migotanie świateł, które mogą pomóc w uaktywnieniu czynników epileptycznych pic.twitter.com/3f8l77jtbu

— Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) 8 lutego 2023 r

Nie stąd jednak wskazane źródło przez Janusza Kowalskiego. Tymczasem trafiliśmy na materiały, które prowadziliśmy do przeciwnych. W 2017 roku CIRE produkto nie wątpliwość co do rzetelności źródłach mówiących o „syndromie turbiny wiatrowej” oraz o „chorobie wibroakustycznej”.

Powołując się na stanowisko Ministerstwo Zdrowia z maja 2016 roku, portal podaje, że infradźwięki nie stwarza zagrożenia, a rzekome uszkodzenie może być tłumaczone złym nastawieniem do wiatraków. nie jest generowany hałas generowany przez turbiny, który zwykle jest zagłuszany innymi dźwiękami.

CIRE dokładnieo również, że zanieczyszczone dwutlenkiem węgla powietrza nie tylko wpływa na podniesienie się temperatury na Ziemi, lecz także odpowiada za 50 tys. pochodzenia prosto w samej Polsce.

Czynniki reklamowe niedogodności przy farmach wiatrowych

Polska Akademia Nauk leczyćże w celu wyznaczenia odległości elektrowni wiatrowej od zabudowy mieszkaniowej należy wziąć pod uwagę takie skutki wpływu wpływu na środowisko jak:

  • dźwięk słyszalny,
  • infradźwięki,
  • migotanie światła,
  • pola elektromagnetyczne,
  • drgania i wibracje,
  • odpadanie części turbiny,
  • miotanie lodem i zmrożonym śniegiem,
  • awaria (pożar, rozpad elektrowni).

Z przeprowadzonego badania wynika, że ​​w odległości 85 m od budynku mieszkalnego poziom hałasu wynosił od 30 do 50 dB (ta druga wartość odpowiada cichej, spokojnej ulicy).

Jest to zatem poziom hałasu w pomieszczeniu jednorodzinnej zabudowy mieszkaniowej w godzinach dziennych. Warto rozgrzać, że Światowa Organizacja Zdrowia zalecać Poziom hałasu długookresowego dla turbin wiatrowych na poziomie 45 dB.

Według Polskiej Akademii Nauk (PAN) poziom hałasu jest głównym źródłem, który powinien mieć wpływ na wyznaczenie odległości od wiatraków od zabudowania. Jednak wszystkie badane są różne bardzo małe prawdopodobieństwo efekt oddziaływania do 500 m.

Stanowisko Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB

Podobne przyczyny w sprawie instalacji lokalizacji farm wiatrowych określić w 2016 roku Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy (NIZP PZH – PIB). Zdaniem Instytutu uwarunkowania prawne nie gwarantowały ochrony zdrowia publicznego w poważnym stopniu.

Według NIZP PZH – PIB konieczne jest opracowanie i wdrożenie metody, która pozwoliłaby określić odległość turbin wiatrowych od miejsc pamięci. Proces ten może być skomplikowany do zrealizowania w krótkim czasie ze względu na prosty charakter algorytmu. Z tego świadczenia prostszy może być adresatem turbiny od zabudowania świadczenia na pobyt stały.

Instytut zalecany 2 km jako minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowy. W celu uzyskania informacji o odległości od farmy wiatrowej, która jest poszczególnym czynnikiem ryzyka:

  • 0,5-0,7 km – jeśli poziom hałasu wykorzystujący wartość wyjściową,
  • 1,5-3 km – przyzwyczajenie modulacji i częstotliwości oraz infradźwięków,
  • 0,5-1,4 km – przy uwzględnieniu możliwości oddziaływania turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika lub jego fragmentu,
  • 0,5-0,8 km – jeśli skorzystasz z możliwości oderwania się lodu od wirników,
  • 1,0-1,6 km – przy zastosowaniu poziomu uciążliwości hałasu (od 4 do 35 proc. normy przy hałasie 30-45 dBA) dla osób mieszkających w sąsiedztwie farm wiatrowych,
  • 1,4-2,5 km – przy użyciu rzeczywistego działania snu (przeciętnie od 4 do 50 proc. współczynników przy hałasie 30-45 dBA),
  • 2 km – przy uwzględnieniu skutków psychologicznych skutków z uwagi na zmiany w krajobrazie,
  • 1,2-2,1 km – w przypadku zdarzenia migotania cieni.

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB udostępnił lista badań, na których opierają się zaprezentowane wnioski.

PAN: odczuwalność drgań w rejonie pow. 500 m od turbiny jest naprawdę nieprawdopodobna

Jak podaje PAN, w przypadku drgań mechanicznych ich szkodliwości oceniana jest na podstawie czasu ich działania, częstotliwości oraz amplitudy. Każdy element ciała ludzkiego charakteryzuje się drganiami. Drgania o częstotliwościach częstotliwości są jednakowo niebezpieczne dla człowieka, dzięki czemu można uzyskać charakterystyczne częstotliwości i współczynnik amplitudy drgań specjalnych.

Podczas badań prowadzonych przez PAN, a także w sprawdzanej literaturze nie znaleziono przypadków, w których drgania wywołane przez turbiny wiatrowe były odczuwalne przez człowieka. Jak podać, jest określony nieprawdopodobneaby te drgania były odczuwalne przez osoby zamieszkałe w odległości powyżej 500 m od turbiny.

Ani hałas, ani infradźwięki w odległości 500 m nie stwarzają problemów dla zdrowia

Według danych, które połączył się PAN, w porządku. 100 sesji pomiarowych, obserwowanych na 28 farmach wiatrowych zlokalizowanych 500 m od zabudowy, tylko raz do przekroczenia limitów poziomu hałasu. Poziom ustalonej tej pozycji został zainstalowany i problem już więcej nie jest włączony.

W przypadku infradźwięków Duńska Agencja Ochrony Środowiska (Duńska Agencja Ochrony Środowiska, DEPA) zalecać, aby poziomy ekspozycji na infradźwięki były o 10 dB większe niż progi słyszalności infradźwięków. według dane PAN poziom zrównoważony infradźwięków w Polsce nie przekraczają 102 dB (punkt odniesienia ustanowiony przez Polski Komitet Normalizacyjny). W odległości 500 m od farmy wiatrowej poziomej dziesięć nie przekracza 86 dB. Próg słyszenia dla osób o wyjątkowej wrażliwości wynosi natomiast 95 dB.

Migotanie cieni stwarza problemy tylko w sytuacjach

Obracające się turbiny rzucają cień, tworząc tzw. efekt migotanii. Nie wszystkie kraje prowadzą kontrole dotyczące tego zjawiska. Jednak tam, gdzie ich nie wprowadzono, bazuje się zwykle na niemieckich normach, które wprowadzają limit migotania na poziomie 30 godz./rok i 30 min/dzień dla najgorszego scenariusza (bezchmurnego nieba przez cały czas).

Badania, które pozyskują PAN, przygotowane przez Izabelę Piasecką, widać, że najwyższy poziom migotania cienia (od 1 000 do 30 godz./rok) odnotowuje się w odległości do 500 m od badanej elektrowni wiatrowej.

Innym zjawiskiem są refleksy świetlne powstające przez promienie światła od turbiny (efekt ten jest obecnie widoczny przez specjalną farbę i powierzchnię). Dostrzegalne dolegliwości tego zjawiska w określonych dla osób cierpiących na padaczkę światłoczułą.

Jak jednak podaje Brytyjskie Stowarzyszenie Epilepsji, aby migotanie cieni stanowiło problem dla osób z padaczką, musiałoby być jednocześnie kilka czynników:

  • łopaty turbiny musiałyby się obracać z większą prędkością niż 3 Hz (herce),
  • słońce musi być jasne oraz musi się znaleźć w proporcji i pod kątem kąta od horyzontu w stosunku do turbiny, aby rzucić cienie o właściwej i długości,
  • osoba cierpiąca na padaczkę światłoczułą widziana przez patrzenie na turbinę, a miłość spada na turbinę.

Położenie lokalizacji wiatraków od zabudowy większej o 200 m do mniejszej o 60-70 proc.

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) poddało się czuj 30 projektów farm wiatrowych, które przewidywały minimalną odległość od zabudowania, wydatkującą 500 m. Jak się wykazać, w przypadku tych kryteriów odległości od zabudowań do 700 m zabroniło możliwą do zainstalowania mocy o 60-70 proc.

być innym analiza PSEW zmiana odległości na 700 m zablokuje 84 proc. standardowy miejscowych. Wartości te różnią się w zależności od województwa. W 4 województwach odległość do 700 m blokuje wszystkie plany.

Utrzymanie odległości 700 m pozwoli na zapewnienie 4 GW do 2030 roku. Gdyby minimalna odległość wynosiła 500 m, możliwe byłoby uzyskanie mocy wyniesionej przez 10 GW.

Czytaj dalej…%%custom_html1%%