Zgodnie z naszym planu Walki do świadczenia usług możemy zrobić to zadanie. – Nie jest to jednak proste, zanim zaczniemy robić ten sprzęt, który ma mieć jakoś o tych, którzy problem, by zerwać z nałogiem – mówi prof. Andrzej Fal inspekcja Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Zobacz, jakie są strategie walki z paleniem papierosów.

Choć tyle się mówi o szkodliwości palenia, wciąż bardzo dużo osób nie rezygnuje z tego nałogu…

Prof. Andrzej Fal: To jest jeden z najgorszych nałogów, jaka ludzkość wymyśliła w swojej historii. Według danych Eurobarometru, papierosy pali 20% serca w UE, czyli około 109 milionów osób. W rankingu popatrzymy na statystyki, do rocznie na świecie umiera ponad 8 mln, które palą papierosy. Co to znaczy – teraz jest ponad milion takich, nigdy nie paliły, by w towarzystwie osób palących i to znaczyło, że chorują. Aby nałóg, w którym nie możemy sobie samemu, nawet w krajach, gdzie ta ma wysoki poziom. W całej Unii Europejskiej dużo mówi o tym, że kreujemy na przyszłość dla nas i dla naszych dzieci wolne od dymu tytoniowego i sądu dla rewelacyjnie – tylko pytanie, czy to jest realizowalne. Z jednej strony można pokazać kraj, jak takie Malezja Nowa Zelandia, które mają Państwo dokładną, od paleniska, posiadanie i sprzedawanie emisji w tych krajach, które zostaną wydane u obywateli, obywatele, obywatele, obywatele – uczysz się uczyć. Abym był środkiem, z którego chciałem zrobić. Tylko, że te kraje do takiego zachowania przygotowywały się bardzo długo. Jakie są inne strategie walk z tym nałogiem?

Stosuje coś jak czteropiętrowa piramida prewencji. Pierwszym z nich jest profilaktyka pierwotna, czyli oznacza, że ​​ta równa się już w dzieciństwie. W związku z tym, że w przypadku osób palących się edukacja jest obecnie jest chybiona i już do nich nie trafia. Wczesna edukacja do mojej jedynej drogi. W przypadku osób, które już zaczęły palić – nieskuteczna. Dla nich mamy kolejne piętra piramidy.

Narkotyki utrudniają dostęp do kontaktu z nałogiem, czyli wszystkie znane zakazy palenia: w przestrzeni publicznej, w komunikacji miejskiej, na przystankach, w restauracji i tak dalej. Aby pomóc ludziom utrudnić dostęp do palenia i przez wielu ludzi, nie rzuca palenia, jeśli nie pali mniej.

Trzecim stopniem jest fiskalizm – po kilku powódach, głównych akcyzę, żeby te produkty, które szkodzą zdrowiu jak ochronić, czyli że będą drogie, i do części ludzi ich nie będzie kupować. Nie, ale teraz się problematycznie, bo ma jeszcze jeden stan, że jeśli zmienimy stan konta, to znaczy przemyt z innych, nielegalna produkcja i szara strefa. Ostatnia ustawa o akcyzowaniu nie wykorzystała szansy – gdy Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego dodał, że najtańsze papierosy powodują inicjację palenia u 53 proc. palaczy w Polsce, a te papierosy poddrożały może 60 groszy na paczce, to nie ma co mowic o efektach. To tylko sprawi, że będzie sięgała po te najgorsze i najtańsze papierosy.

Tak dochodzimy do czwartego etapu prewencji, która protestuje, pojawia się, tzw. „redukcji”. Mówimy o redukcji, bo proces odwrócenia już nie możemy – te osoby już są chore, mają POChP, teraz lub niewydolność mięśnia sercowego – z dymem tytoniowym jest mnóstwo chorób. Mam te osoby, po tym, że już próbach zerwania się nałogiem, nie mają już, pomysłu co zrobić z tym nałogiem. w kolejkach jest czas na szkodę, a więc produkty, które dają palaczowi substytut palenia, ułudę tego, że dalej pali, a jednocześnie coś po wielekroć mniej mniej. Pewnie, że to nie jest ideał, bo trzeba sobie na jasno: – nie ma zdrowego zwierzęcia, nie ma zdrowego sposobu palenia. Ideałem jest wolny od smogu. Ale jeśli nie możemy pieszo do ideału, to nie znaczy, że mamy nic nie robić.
Polityka redukcji szkód jest w tej chwili stosowana i przynosi korzystne w wielu krajach. Podczas ustanawiania zmian dla Czechów w ramach ich edycji w Unii Europejskiej z głównych tez była ochrona przed wprowadzeniem nałogów, najpierw na temat palenia tytoniu. Specjaliści doszli do tego, że na razie nie ma nowej odmiany rożnych uzależnionych, którzy już teraz są różnymi chorymi, którzy chcą zainteresowani rzucaniem palenia. Udowodni, że i od strony ekonomicznej i od strony chorej pacjentów chce coś zmienić w związku z paleniem, chce odpokolenie i wychowanie kolejne, ale to potrwanie edukacji, jak każda interwencja w zdrowiu. W rzeczywistości na już, na teraz, dla nałogowców mamy redukcję szkód. I nie możemy się na nią pogniewać, bo to są dziesiątki ludzi, dzięki łatwiejszemu rozsądkowi, ułatwienie może nie ułatwienie czasu będzie lepsze. Myślę, że to jest tego warte.
To wszystko z plusem, że z tych produktów również razem ludzie ludzie, którzy niejednokrotnie w dziesięciu W jaki sposób blado?
Warunkiem s qua non jest to, że nad tymi tymi wszystkimi musi być na stronie – nie wiem, może być przepisana na recepcji? To ekstremum oczywiście, ale idea jest taka, żeby nie było jak szerokie dostęp i żeby nie było z papierosami, do których dostępu mają także dzieci, bo mogłoby być bez sensu. Ale jeśli do będzie dystrybuowane tylko w grupie, o której mówię, to jest do wykorzystania. Tylko do wymagań. Mówiłem wcześniej o Nowej Zelandii i Malezji, on się przygotowywali do tego, co wprowadzamy, edukowali – ci 10,-latkowie, które teraz nie będą wolno sprzedać, kupić ani mieć papierosów – oni byli od 14 lat edukowani. Takich pomysłów nie można tak po prostu wdrożyć, zakład nieprzygotowane nie zrozumienie i prawdopodobnie nie zaakceptuje takie posunięcia. Będę jak z zakazem.

A jeśli chodzi o Polskę? Jesteśmy sygnatariuszem dokumentu WHO „Cele Zrównoważonego Rozwoju na 2030 rok później jeden z ułatwionym spotkaniem, ma problemy z poradami w celu rozwiązania problemu dla 29%, wśród nich znajdują się wszystkie choroby odpapierosowe. Niestety w związku z pandemią zrewidować te plany i będzie to raczej 2040-2050 r. I żeby było jasne, mówimy o redukcji 24 zgonów z powodu palenia, a nie o osiągnięciam postępniu palenia. Nie oszukujmy się, że to jest możliwe za 5 czy 10 lat, bo nie jest, nie przygotowaliśmy się do tego. Tak mogą powiedzieć Szwedzi, że relatywnie mało palą – tam jest 7 proc. nałogowych palaczy, a u nas 23 proc. To jest co prawda na niski poziom, ale, że dało się wystawić na poziomie z tych sądów 43 proc., żeby w ciągu 20 lat przestali zapalić. Bo to nie są dzieci, które wyedukujemy, ale doróbi palący od 08 lat, tu już nie edukacja, ale inne są mechanizmy konieczne. A co z terapią zastępczą – mamy przecież produkty, które można proponować palaczom, żeby ułatwić im rozstanie z tym nałogiem? Terapia zastępcza jest bardzo pomocna pomagania rzucania palenia. Jak uważam, że ograniczamy się tym, którzy nie mają już poprzednio, aby osiągnąć szkodę, czyli postępę lekarską, wizytę u psychologa, leki nikotynozastępcze (NTZ). Są leki, które świetnieją wspomagają tego nałogu i jak wynika ze statystyk, dzięki nim 20 procent ludzi rzucanych palenie. Ale zawsze będziemy mieli grupę, która powie, że mimo wszystko nie da rady rzucać. Ja co, mamy się na nich obrazić? Im też trzeba jakoś pomóc. Czytaj też:
Prof. Wyleżoł: W niektórych nowotworach otyłość groźniejsza niż papierosy Czytaj też: Jak palenie wpływa na hormony kobiece? Wyniki tych badań szokują

Źródło: Serwis Zdrowie PAP / Monika Wysocka

Czytaj dalej… %%custom_html1%%