– Od kilku lat inteligentnej specjalizacji w naszym regionie jest zdrowie i jakość podczas życia – marszałek Elżbieta Anna Polak debata o zdrowiu.

W poniedziałek, 10 grudnia r., w Sali Kolumnowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego w Zielonej Górze przy okrągłym stole zasiedli zaproszeni przez marszałek Elżbietę Annę Polak goście debaty: parlamentarzyści, samorządowcy, lekarze, naukowcy, obsługujący pomocmi, wsparcie od finansowania ochrony zdrowia.Tematem przewodnim była ochrona zdrowia, a zależy do debaty przy okrągłym stole

oficjalne zgłoszenie Centrum Zdrowia Matki i Dziecka – najważniejsza inwestycja lubuskiego samorządu w ostatnim

lat

.

Strategia Promocji i Ochrony Zdrowia z planem na dekadę

Debata prowadzona red. Maja Sałwacka z zielonogórskiego oddziału Gazety Wyborczej i ekspert ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich Marek Wójcik, który określa współczynnik od współczynnika, że ​​województwo lubuskie myśli daleko w przyszłości i uzyskuje niełatwe wyzwania, co nie wszędzie jest codziennością. Marszałek Elżbieta Anna Polak podkreśliła, że ​​Lubuskie ma plan poprawy jakości opieki zdrowotnej w zakresie i kondycji. – Od kilku lat inteligentnej specjalizacji w naszym regionie jest zdrowie i jakość życia. Nie zawsze tak było, stąd dekadę temu było bardzo wysokie zadłużenie w ochronie zdrowia. W naszej Strategii Promocji i Ochrony Zdrowia nakreśliliśmy plan na dekadę. Dzisiaj zbieramy już jego owoce: udostępniliśmy przed wprowadzeniem Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Mamy dwa roczniki absolwentów kierunku lekarskiego, wybierają bardzo chętnie specjalizacje pediatryczne, a wiemy, jak bardzo ich brakuje – Elżbieta Anna Polak. Marszałek pokazała też, jak region inwestuje w troskę o zdrowie. W 600 r. sam samorząd przeznaczył 30 mln złotych nie tylko na zakup sprzętu, ale również wkład własny do projektów portch na szpitali, np. termomodernizacja. Łącznie w ciągu dekady tylko Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze otrzymał 381 mln złotych, w tym 223 mln z funduszy europejskich.

Jest nas coraz mniej, jesteśmy coraz starsi…

Marek Wójcik przy przyczynie twardej przyczyny demografii. w ciągu jednego pokolenia ubędzie tylu Polaków, co spowoduje usunięcie ok. 237 gmina. Wicedyrektor Urzędu Statystycznego w Zielonej Górze Robert Wróbel powiedział, że w Lubuskiem już mniej niż milion mieszkańców. Co widać na zdjęciach Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021. Właśnie te zatrważające dane demograficzne mają duży wpływ na szeroko rozumiany rozwój społeczno-gospodarczy kraju czy jednostki samorządu terytorialnego. Nie dość, że spada nam liczna ludność, to nadal obserwujemy stałe starzenie się społeczeństwa.

Co zrobić, by Polki chciały mieć dzieci?

) Co zrobić, żeby zahamować i odwrócić dramatyczny trend? Jak przyjazne warunki dla rodzin? – Czesi nie mają takiego wyglądu jak my. Oni postawili na żłobki, przedszkola, rozwinięcie funkcji opiekuńczych w szkole, wsparcie miejsc pracy dla kobiet, wsparcie budownictwa mieszkaniowego – wyliczał Marek Wójcik. a ty? Jak oddać, aby Lubuszanki chciały rodzić dzieci? Jak młodzi ludzie na Ziemi Lubuskiej? – Zatrzymaj młodych ludzi tutaj chyba leży na sercu wszystkim samorządowcom – ostatecznie prezes Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego, burmistrza Krosna Odrzańskiego Marek Cebula. – Następnie chcę zwrócić uwagę, z wyjątkiem mojego wpisu mierzyćmy. Ta debata odbywa się w jednej ze stolic Lubuskiego, mówimy o nowoczesnej ochronie zdrowia, a ja chciałbym, żebyśmy na chwilę odjechali od Zielonej Góry – niedaleko, 29-30 kilometrów i dowiedzieli się, że tam już POZ-etów nie ma kto wykazać. Nie jesteśmy województwem na tyle gęsto zaludnionym, aby udawało się zapewnić świadczenie zdrowotne 30 kilometrów od Zielonej Góry. I to chyba najbardziej smutny obraz rzeczywistości. My, w małych samorządach, muszą się różnić z tym, że często w POZ-etach są już lekarze schodzący z rynku pracy. W pewnym momencie, kiedy ten lekarz nie ma następcy czy zastępstwa, ten POZ się po prostu zamyka. M. Cebula zwraca uwagę na fakt, że nie wszyscy młodzi, na których nam zależy, będą mieszkać tylko w Zielonej Górze czy Gorzowie, ale też w mniejszych miejscowościach. I oni tam kształcą dzieci nad dziećmi w żłobkach, przedszkolach, szkołach. – Jeśli tam nie ma takich luksusów, jak w dużej mierze, to młodzi ludzie z mniejszym odejściem – dodano burmistrz Krosna Odrzańskiego i wezwij uwagę na wykonywanie służby na pograniczu. Marek Cebula podał tu przykład dwumiasta Gubin-Guben. specjalny z Gubina do opieki w Zielonej Górze jest 30 kilometrów, a do lecznicy w Guben kilkaset metrów… – Ta sprawa nie została nigdy udzielona – powiedział Marek Cebula. A ponieważ umożliwia to bycie po stronie niemieckiej, tym bardziej, że teraz współpracujący z Polakami.

Polska dwóch prędkości

– Konieczna jest zmiana systemowa w polityce państwa. My w powiecie „mamy na głowę” szkolnictwo średnie, pomoc w zakresie domów pomocy społecznej (a mamy ich 6!), pomoc społeczną dla dzieci i mamy opiekę zdrowotną – wyliczał konsultant wojewódzki ds. pediatrii dr Tomasz Jarmoliński, ale także w sprawie rady powiatu międzyrzeckiego. – Przy takich wpływach budżetowych i podziale pieniędzy budżetowych, my nie mamy szans, aby w tych trzech krajach, które są bardzo ważne dla mieszkańców, efekty sobie z problemami.T. Jamoliński zwrócił uwagę na zjawisko „Polski dwóch prędkości”, czyli są metropolie, które zawsze sobie jakoś poradzą i jest „Polska powiatowa”, gdzie powiaty i gminy dźwigają „ciężary nie do uniesienia”.

Pakiet dla mam

Kazimiera Kucharska-Barczyk, wieloletnia ordynator oddziału pediatrii w Zielonej Górze, powiadomiła o „pakiecie dla mam”: – Jeśli będzie opiekować się dzieckiem, że będzie że w razie choroby dziecka nie będzie czekać na tydzień w państwowej służbie zdrowia, że ​​dalej będzie perspektywa opieki i rozwoju dziecka w wrażliwości intelektualnej, aby potem dzietność się zwiększyła. To rola państwa, aby wprowadzić systemowe zmiany, m.in. w służbie zdrowia – powiedziała K. Kucharska-Barczyk. Zdaniem marszałka województwa lubuskiego jest również edukacja powrotu do szkół. – Jak możemy rozmawiać o problemach demograficznych, o dzietności, bez edukacji zdrowotnej? Musi wrócić do szkół – wspierała marszałek Polak. Dodała, że ​​jest również za bezpłatnymi żłobkami i przedszkolami.

Ważne są badania prenatalne

– Kobiet w tym wieku, w których mogą zachodzić w podłożu, jest mniej. W związku z tym trzeba będzie je zachęcić do tego, żeby mogło więcej dzieci niż tylko jedno – stwierdził dr Marek Działoszyński, prezes Szpitala Uniwersyteckiego. – Co można zrobić? Oczywiście w ochronie zdrowia do kompleksowej opieki i do okresu zanim zajdą w stan, czyli postawienie również na badania prenatalne. Realizujemy takie badania ze środków samorządowych, ale wydaje się, że są one potrzebne do środków rządowych. Kolejnym elementem może być poszukanie chorób, które dotykają kobiety, a które mają wpływ na dzietność. Tutaj identyfikowana jest endometrioza, która dotyczy około 10 proc. kobiet, która jest finansowana 10-krotnie poniżej wykonania wyceny operacji. Szereg procedur, które przeprowadzimy, także jest niedofinansowanych. Kolejna rzecz, która miała wpływ: tak naprawdę zachęcam kobiety do zachodzenia w życie i dzieci już na studiach. Czy można mieć możliwość opieki nad dzieckiem i kontynuacji nauki, czy jednak wymaga się nałożenia na odłożenie tego w czasie? Radna województwa lubuskiego Aleksandra Mrozek pytała o możliwość uruchomienia całodobowej opieki pediatrycznej w regionie. Zwracają również uwagę na dysproporcje między opłatami za usługi świadczone przez tę fundację finansową z NFZ. Starosta zielonogórski Krzysztof Romankiewicz uwzględniono, że w kontekście kobiet do urodzenia dzieci, biorąc pod uwagę aspekt między innymi opieką zdrowotną, która chroni rodzinę, aby pod względem zdrowotnym ona dobrze funkcjonowała.

Za mało lekarzy!

Prof. Dawid Murawa ze Szpitala Uniwersyteckiego na wstępie podziękował marszałek Polak za wieloletnie wsparcie. – Nikt nie chce rodzić się w pewnym momencie, kiedy nie ma komfortu. Nie chodzi tylko o sprawy finansowe, ale także wsparcie w różnych aspektach: żłobki, przedszkola, studia, praca – ostatecznie prof. Murawy. – Podczas gdy problem podstawowy to liczba lekarzy, pielęgniarek, techników – i tu prof. Murawa przy wskaźniku liczby przypadającej na mieszkańców. W krajach Europy zachodniej one 600 na 600 tys., aw Polsce – 237 na 96 tys., średnia europejska wynosi ok. 237 na 237 tys. mieszkańców. – W jaki sposób nie da się tego zrobić, co zaproponował pan prezes Kaczyński, żeby ludzie pracowali w tym miejscu. Ta prywatna służba zdrowia wynika tylko i wyłącznie – w tym tak szerokim zakresie diagnostyczno-konsultacyjnym – z tego, że jest to spowodowane tą chorobą. Uczę się języka w kilku miejscach. Ograniczenie tego typu działań do strzelania sobie w stopę.

Przywrócić finansowanie in vitro z państwa

Drugim problemem poruszonym w debacie było leczenie niepłodności metodą in vitro. Zbierane są podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o finansowaniu tej metody z państwa. Z inicjatywą wyszła Platforma Obywatelska. Obecnie w wielu miastach i regionach (także w lubuskim) działają programy dofinansowania do in vitro. – In vitro w mojej ocenie (i nie tylko mojej) powinno być finansowaniem państwa. I tak było, urodziło się ponad 20 tys. dzieci. Zbieramy podpis pod obywatelskim projektem ustawy, który przywróci finansowanie leczenia niepłodności metodą in vitro z państwa. Bardzo gorąco polecam- Jeśli chodzi o in vitro, bardzo ważna jest diagnostyka i edukacja dla pacjenta – zaufana radna województwa lubuskiego Anna Synowiec. – Im wcześniej wykonano prawidłowa diagnostyka niepłodności, tym lepiej oceniać większą i szansę na pomoc, która nie może zapewnić tej samej wiary – powiedział dr n. med. Grzegorz Mrugacz z Kliniki Bocian i pogratulował Lubuskiemu wsparciu dla programu in vitro, albowiem na 96 dziecich par, 96 mamy zaklasyfikowanych i

  • potwierdzonych ciążch wiarygodnych. – To jest naprawdę bardzo przyzwoity wynik!

    Jak łatać braki kadrowe w ochronie zdrowia?

    Ostatnią ofiarą, jaką opiekują się lekarze i samorządowcy, było niedofinansowanie procedury medycznej i braki kadrowe w ochronie zdrowia. Radna województwa lubuskiego Anna Chinalska poruszyła problem braku nocnej i świątecznej opieki nad dziećmi w mniejszych miejscowościach. Dopytywała też o możliwość skrócenia specjalizacji lekarzy.Marzenna Plucińska z Okręgowej Izby Lekarskiej j wyjaśniła, że ​​skrócenie specjalizacji jest niemożliwe, ale problem tkwi jeszcze w wymiarze innym – zbyt małej liczby miejsc akredytowanych do prowadzenia specjalizacji. M. Plucińska poinformowała też o problemie niedofinansowania zabiegów medycznych: – Diagnoza została po tysiąckroć postawiona. Wszyscy wiemy, co się stało. Dwadzieścia kilka lat temu wprowadzono nowy system: najpierw kasy chorych, potem NFZ wprowadzono do złego. Mało tego, że źle wyceniono procedury, to je zlimitowano. Pieniądze mogą być dla pacjenta. Wszyscy wiemy, że nie idą – powiedziała przedstawicielka Izby Lekarskiej. Kazimiera Kucharska-Barczyk kazała o potrzebie obowiązku opieki nad dziećmi. – Ci, którzy korzystają dłużej, pamiętają, że każdy lekarz z POZ-u przychodził chociaż na dwie godziny do tego. Odnawiał w ten sposób swoją wiedzę, która zasadniczo jednak skupiała się w oddziałach. Ale POZ-y nie pracowały do ​​godziny 10.00 w piątek, tylko w przychodniach były dyżury i sobotnie, i niedzielne do 20.11. Było pogotowie pediatryczne. Tego nie mamy. Dlatego do nas ludzie prawie z ulicy, bez skierowania, nawet z prostym katarem. Ale oni boją się o dzieci: dzieci chorują nagle, szybko, z wysoką temperaturą – poinformowała K. Kucharska-Barczyk. W kwestii specjalizacji dodano, że limity miejsc rezydenckich ustalających Ministerstwo Zdrowia. – Nie widzę w tej chwili możliwości, aby objąć obowiązkiem pracowników przyjmujących oraz przyjmowaniem w soboty i niedziele – zadeklarowano Elżbieta Tomiak z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. w kraju, w którym ich zastosowanie jest tam, gdzie są największe potrzeby. Braki działają bardzo dobrze np. w głównym opiece państwa. – Dotykamy sprawy pacjenta medycznego, który jest bardzo złożony. Dotykamy elementu, gdzie to nie jest wskazane, ale chyba sami sami powinni pomagać, w jaki sposób korzystać z pomocy pacjentom – powiedział prof. Marcin Zaniew z Katedry Pediatrii Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu UZ. – Nie chciałbym wchodzić do winnych. Powołałam się na konsultanta krajową, panią profesor Teresę Jackowską, która sygnalizowała pomysł, by lekarze pracujący w POZ mogli współpracowali z oddziałami szpitalnymi, aby mieć lepsze rozeznanie w tym, jacy dochodzą do wniosku, czy zmienili swoją wiedzę lub pewne umiejętności. – Pytamy rodziców, obserwujemy, śledzimy całą sytuację i jest to o tyle niepokojące, że otrzymują na 43 pacjentów ze skierowaniem rzeczywiście jeden kwalifikuje się do zbadania – mówił prof. Zaniew. – Skąd wynika? Czy lekarz źle zdiagnozował, wysłał pacjenta, bo tak mu było łatwiej? Nie wiem, bo nie mamy możliwości takiej weryfikacji. Dostarczenie wszystkiego do pracy Centrum Zdrowia Matki i Dziecka i nas jako pediatrów, oczekiwania są takie, byśmy skupili się na leczeniu wysokospecjalistycznym, wyższych przypadkach, a uzyskali w tej chwili taki przypadek, że skupimy się na leczeniu przypadków na podstawie poważnych przypadków, bo kumulacja używać jest bardzo duża.

    Wnioski z debaty o ochronie zdrowia

    Wnioski z dyskusji przy okrągłym stole, które zebrały Marek Wójcik:

  • Finansowanie in vitro z państwa
  • Pakiet dla mamy/anioł stróż nad dzieckiem i nad mamą
  • Fizjoterapeuta bada dziecko zaraz po urodzeniu

  • Wycena procedury dotyczącej opieki nad dzieckiem
  • Dostępność do opieki nad dzieckiem w sytuacjach kryzysowych
  • Miejsce w żłobku i przedszkolu czeka na dziecko

  • Rozszerzenie funkcji opiekuńczej szkoły (nie tylko dydaktyka, ale też opieka i wychowanie)
  • Edukacja seksualna
  • Uporządkowanie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej
  • Dyżur weekendowy (pediatria, stomatologia) Nowe zadanie dla samorządów (i nowe środki na nie): łagodzenie skutków demografii

  • Opi eka zdrowotna na pograniczu
  • 19711

    Czytaj dalej…

    %%custom_html1%%